Nowy układ dni w kalendarzu proponuje pułtuszczakom Naczelny (a może haker, który kilka dni temu siał spustoszenie na stronie pultuszczak.pl?) Tygodnika Pułtuskiego. Panie Jarosławie, jeżeli to namieszał ktoś z zewnątrz, to niech pan sprawdzi, czy przypadkiem nie zatrudnił Pan kogoś, kto pensje odbiera w środy… Nie rozumiem tylko, czemu są aż dwa poniedziałki, to przecież jeden z gorszych dni tygodnia… No i co z sobotą!? Bez niej nie można przecież zakończyć ciężkiego tygodnia pracy, śpiewał nam już o tym Oddział Zamknięty (można posłuchać sobie tego utworku poniżej – trzeba jednak posiadac zainstalowany dodatek Microsoft Silverlight, jak nie ma to klikamy i… instalujemy)… Niby w niedzielę też można poimprezować, tym bardziej jak są dwie. I do kościoła łatwiej zdążyć…
Ale te dwa poniedziałki to mnie by dobiły… hehe…
Tak, nadeszła ta “wiekopomna chwila”. Za namową moich nowych przyjaciół, z którymi miałem okazję przebywać kilka dni na wspólnej wycieczce, wreszcie postanowiłem się ujawnić. Podobno i tak wszyscy zainteresowani wiedzą kim jest ów tajemniczy Pablo piszący bloga związanego z Pułtuskiem. Nigdy się też zbytnio nie ukrywałem, przecież w tekście “Coś o mnie” ujawniam wiele szczegółów mogących zaprowadzić Was prosto do mnie. Tego w realu oczywiście. Moi znajomi z Ukrainy utwierdzili mnie w przekonaniu, że nie warto kryć się w nierealnym świecie. Tym bardziej, że podobno pióro mam lekkie (a może miękką klawiaturę?) i swych tekstów nie mam co się wstydzić. A że nieraz poruszam tematy, które nie wszystkim są “na rękę”… No cóż, jeszcze się taki nie narodził, coby wszystkim dogodził.
Acha, jakby ktoś się nie domyślił, to jestem w pierwszym rzędzie od góry, trzeci z lewej… Obok przypakowanego Jurija… Tak przy okazji – pozdrawiam nowych znajomych. Nie dajcie się grypie!!!
Kolejny raz trafiłem w necie na dyskusję, w której głos jednego z dyskutantów dosłownie zwalił mnie z krzesła na dywan… ;-) Dyskusja była na temat tego, skąd pochodzą ludzie. Nie pierwsi, bo ci jak wiemy (no, nie wszyscy tak uważają) są stworzeni przez Boga – to Adam i Ewa. Ale oni mieli trzech synów. Kto synom rodził dzieci..? ;-) jeden z internautów rzucił niezły tekst, chcąc przerwać przekomarzanie się zwolenników teorii Darwina i obrońców nauki Kościoła:
Dajcie spokój bo zaraz wam wyjdzie, że Adam “posuwał”… małpy i dlatego człowiek na początku był podobny do małpy. Czyli coś pomiędzy teorią Darwina a teorią Kościoła.
Dobre, nie..? :)
…dla Andrzeja, że wytrzymał tyle rund, zanim został ogołocony z marzeń przez Adamka… ;-) Ha, w Teleexpressie całej walki już nie zobaczymy…