Ostatnie wydarzenia związane z zamknięciem (zawieszeniem?) jedynego “żywego” forum, na którym pułtuszczanie mogli wyrazić swoją opinię i ustosunkować się do działań naszych włodarzy i urzędników skłoniła mnie do stworzenia miejsca, które choć w minimalnej części postara się zapełnić powstałą pustkę. Nie zamierzam budować tu forum w pełnym znaczeniu tego słowa, mam nadzieję, że wkrótce forum.pultuszczak.pl ożyje… lub konkurencja w postaci PGP jeszcze raz spróbuje swych sił w tym temacie. Przyroda nie lubi przecież pustki… ;-) A niedługo wybory… Gdzie będziemy męczyć naszych kandydatów do nowej Ek’ipy,.?
Tak więc na razie zachęcam do komentowania spraw bieżących na tej stronie. Jeśli jakaś sprawa Was zainteresuje i skłoni do ożywionej dyskusji, to obiecuję, że utworzę z niej nowy wątek…
Wkurza mnie postawa redaktora Tygodnika Pułtuskiego J. Kopcia. Dawniej często w drukowanej gazecie cytował wypowiedzi internautów z forum pułtuszczaka. Obecnie zlikwidował forum bez jednego słowa wyjaśnienia, dlaczego tak zrobił, jakie są przyczyny tej decyzji. Czy to jest sposób na okazanie szacunku ludziom, którzy czynnie uczestniczyli w Tworzeniu jego gazety?! Teraz wiem co myśleć o redaktorze. Nie kupię więcej nawet jednego numeru Jego “pisemka”. Proponuję innym czytelnikom zrobić podobnie.
P.S. Przepraszam Pablo, że użyłem Twojego bloga aby napisać o tym co mnie poruszyło, ale w obecnej chwili nie znam innego miejsca, ogólnie dostępnego czytanego przez mieszkańców naszego miasta.
No wiesz, przepraszać za to, że ma się coś do powiedzenia..? ;-) A ja nawet z chęcią podpiszę się pod tym, co napisałeś… Redaktor Kopeć niestety uświadomił mi, że żyjemy w małym miasteczku zabitym dechami, w którym każdy, kto ma trochę władzy, czuje się ważniejszy niż wszyscy inni razem wzięci. proponowałbym im, by zebrali dupę w troki i zamknęli się w swoich piaskownicach. My sobie bez nich poradzimy… ;-) A oni bez nas..?
Przeprosiłem za to, że użyłem Twojego bloga, dla wygłoszenia moich jak najbardziej subiektywnej opinii. Co do tego, czy tacy ludzie mogą sobie poradzić to odpowiem, że mogą. Maja ta umiejętność wyjątkową, by podczepić się pod tych, na których zagłosują ludzie, którzy maja szansę posiadać władzę i wpływy. Przypomina mi się super serial związany z Pułtuskiem- Alternatywy 4. Czy pamiętacie gościa, którego rolę grał Janusz Gajos, czyli Jan Winnicki- towarzysz partyjny? Jak pięknie Roman Wilhelmi ( serialowy Stanisław Anioł) , podwiesił się pod niego. ;-)Serial bardzo stary ale uniwersalny w swoim przesłaniu.
To znaczy, że są ludzie (wiemy o kim piszemy) których sposobem na życie jest tzw. podwieszenie się pod ludzi sprawujących władzę, czy to na terenie gminy, powiatu lub dowolnej instytucji. Trzeba tylko sporej ilości wazelinki i do przodu ;-) W tym konkretnym przypadku doszło teoretycznie do podwieszenia się pod nas, mieszkańców Pułtuska, ponieważ to my wybraliśmy w wyborach bezpośrednich urzędującego burmistrza.
I niestety jakikolwiek by nie był to bedzie “nasz” burmistrz. Ci co nie glosuja nech zaluja.
To wszystko prawda, co tu piszecie kochani Pułtuszczacy.Początek nowego ustroju w Polsce dopuścił różnego rodzaju męty i szumowiny do władzy.Małe miasteczko to duże kłopoty dla normalnych ludzi.Niestety my wszyscy odpowiadamy za to,że kilku kretynów zatruwa to piękne i zaniedbane miasto.
Nie za bardzo pamiętam “tamte czasy” – czyli ten poprzedni ustrój. Nie żebym miał złą pamięć, ale “nowa” Polska to dla mnie nowi koledzy, integracja, imprezki, powolne wkraczanie w dorosłe życie. Zacząłem po prostu naukę w Ruszkowiaku. Gdzieś miałem tę naszą lokalną politykę, nie interesowało mnie to zupełnie. pewnie miałem przesyt po tym, jak pewien pan pracujący dziś w starostwie, a piastujący kiedyś zaszczytną funkcję dyrektora jednej z podstawówek (nie piszę kto ;-) ) przy każdej okazji rozścielał przed dziećmi wizję obwodnicy Pułtuska. Po kilku latach miałem tego dość… hehe… Ale nie zauważam, żeby początek nowego ustroju wyznaczał jednocześnie jakiś przełom w stylu rządzenia. Ale może – drogi Hubercie – wiesz więcej niż ja… Może oświecisz mnie i innych czytelników? Chętnie poczytam…
Wstyd pisać , że starzy komuniści więcej myśleli o możliwościach turystycznych naszego miasta niż teraźniejsi włodarze.Oczywiście nie dotyczy to tego pana,o którym wcześniej wspomniałeś.Nie bronię czasu PRL-u i PZPR-owskich zbrodni.Ale ci wyśmiewani komuniści myśleli o zlokalizowaniu w naszym mieście kilku dużych jak na tamte czasy zakładów pracy.Wybudowano w lesie ośrodki wypoczynkowe z plażą tgz.pomosty.W 1968 oddano kładkę dla pieszych ,wcześniej stanicę PTTK-u,domki dla turystów przy zamku i nad Narwią.Powstała stanica i port dla jachtów,łodzi i kajaków z infrastrukturą.Miasto było czyste i pełne kwiatów.Plaża była piękna i zadbana.Pułtusk był celem licznych wycieczek.To na Pułtuskim rynku latem odbywały się Cepeliady,Dni Pułtuska a amfiteatr tętnił życiem.Zlokalizowanie Domu Polonii w Pułtusku nie spadło z nieba! Po 89 roku za panowania nowych władz Pułtusk stanął przed wielką szansą,którą zaprzepaszczono.To tak zaczęto rządy nowych głów.Delegacja Duńczyków,która chciała kupić teren między stanicą a mostem wyszkowskim została odprawiona z kwitkiem!!!
Miały tam powstać porty,molo,hotel,duże zaplecze gastronomiczne dla turystów.
Każdy następny rok pokazał , co nowi wybrańcy narodu w Pułtusku robią. Myślenie,że Pułtusk może stać się perłą Mazowsza można na razie odłożyć dla wnuków. Turysta w Pułtusku może pęknąć ze śmiechu na najdłuższym rynku w Europie i najbardziej zaniedbanym.Miasto stało się spialnią.Grupa ludzi widzi tylko sprawy oświatowe a Pułtusk nie ma dawnego uroku i klimatu. To pięknie być miastem turystycznym,ale trzeba na to ciężko pracować.A jaki jest Pułtusk dzisiaj, sam widzisz.Czy miasto wykorzystało możliwość dofinansowania z zewnątrz, aby zmienić to, co nam się nie podoba.
Mieliśmy tyle szans na rozkwit miasta,ale czy ci nowi i zarazem starzy wykorzystali to?
Pieknie to ujales. Nic dodac nic ujac
Zgadzam się z Hubertem. Zadaję sobie pytanie: dlaczego tak się dzieje już tyle lat i nie zmienia się nic?
Przyszły mi dwa pomysły na udoskonalenie Twojego bloga. Pierwsze to data na stronie głównej przy najnowszym komentarzu. Drugi to możliwość przejścia do następnego lub poprzedniego tematu po kliknięciu w jakiś wpis.
Co do pierwszej propozycji to… ja wiem, i tak są te komentarze mało czytelne, a jak jeszcze datę dodam… A co do części drugiej… chciałeś, masz… nad wpisem jest link do poprzedniego i następnego wpisu… ;-)
Pod wpisem tez dodałem… bo pewnie po przeczytaniu tekstu lepiej skorzystac z linku na dole, niz wracac na góre… ;-)